wiadomosc powitalna

WITAMY NA SPISIE FANFICTION, CZYLI OPOWIADAŃ PISANYCH PRZEZ FANÓW DLA FANÓW. ABY ODNALEŹĆ OPOWIADANIA ZE SWOIM IDOLEM WYSTARCZY WYBRAĆ ETYKIETĘ Z LISTY ZGŁOSZONYCH FANFICTION. PROSIMY ZAPOZNAĆ SIĘ Z REGULAMINEM NASZEGO SPISU.

812. Fatum

sobota, 6 grudnia 2014
Adres bloga: fatum-love.blogspot.com

Autorka: Fallen Angel

Opis: Byłam spóźniona już 25 minut, pani Doots mnie zabije, co ja gadam? Poćwiartuje mnie na żywca.
Wpadam do szatni okej, szybko! Przebrać się w 4 minuty? Co to dla mnie? Zakładam buty..o! jaką fajną bluzę ma Des.. Stop! Lucky skup się! Chodzisz do MSA najlepszej artystycznej szkoły w Nowym Yorku i spóźniasz się na lekcję?! Co by wujek Tony powiedział?
Dość! Jazda na salę! Podbiegam pod drzwi ale niestety z moim szczęściem robię fikołka i wtaczam się do sali upadając.. uff na szczęście nikt nie zwraca na mnie uwagi, wszyscy patrzą na środek sali, piątka chłopaków tańczy tak dobrze że nikt nie zauważył mojego spektakularnego wejścia.
Podchodzę do przyjaciół, Moose, Destiny i Ian gapią się na piątkę tancerzy jak w obrazek, pozostaje mi tylko Wiz.
-Hejka sorki za spóźnienie, co mnie ominęło?- pytam nie zwykle zdyszana.
-Nic wielkiego-odpowiada chłopak kiedy muzyka przestaje grać.
Piątka tancerzy niebezpiecznie szybko zbliża się w naszą stronę.
-Na pewno?- ponawiam pytanie.
-No tak zapomniałem - Wiz strzela facepalma w momencie kiedy podchodzą do nas nieznajomi.- Lucky dzisiaj przyjechał mój kuzyn Tyga, z kumplami będą się uczuć w MSA.
-Hejka- mówię nieco speszona, nie co dzień przyjmują do nas nowych uczniów a zwłaszcza nie tak przystojnych..
-Lucky poznaj Ryana, Chaza, Chrisa, Tygę i... a gdzie się znowu podział ten idiota?- nagle ja też zauważam że brakuje jednego z chłopców, choć szybko moja ciekawość zostaje zaspokojona.
Wolnym krokiem trzymając w ręce butelkę z wodą, zbliża się do nas wysoki szatyn. Im bliżej jest tym więcej szczegółów dostrzegam. Jest umięśniony to widać, ramiona pokryte tatuażami a w obu wargach pojedyncze kolczyki, oczy koloru roztopionego karmelu lub miodu.. cudowne. Ah! I te rzęsy, sama bym takie chciała..
Budzę się z zamyśleń dopiero kiedy chłopak lekko podnosi moją dłoń i całuje delikatnie knykcie po czym mówi..
-Szalenie miło mi cię poznać, jestem Justin.. Justin Bieber.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz