wiadomosc powitalna

WITAMY NA SPISIE FANFICTION, CZYLI OPOWIADAŃ PISANYCH PRZEZ FANÓW DLA FANÓW. ABY ODNALEŹĆ OPOWIADANIA ZE SWOIM IDOLEM WYSTARCZY WYBRAĆ ETYKIETĘ Z LISTY ZGŁOSZONYCH FANFICTION. PROSIMY ZAPOZNAĆ SIĘ Z REGULAMINEM NASZEGO SPISU.

459. Ogród Różany

wtorek, 5 sierpnia 2014
Adres bloga: http://hogwart-moimi-oczami.blogspot.com/

Autorka: Tristesse

Opis: Z pewnością znane są nam już liczne historie na temat losów Złotego Chłopca i jego największego wroga: Lorda Voldemorta. Jest ich tak dużo, że momentami można się w nich pogubić, a na dodatek wiele z nich posiada niezbyt zróżnicowaną fabułę w stosunku do pozostałych. Jednakże żadna z nich nie mówi nam nic o drugim co do wielkości czarnoksiężniku, który panował na długo przed Tomem Riddlem – Grindelwaldzie.
Francję czeka rewolucja. Nie jeden polegnie, niewielu zostanie zapamiętanych. Bo przecież taki urok rebelii, prawda? Tylko ile ofiar może pochłonąć i jak wiele będzie trzeba poświęcić, aby gniew ludu zakwitł? Jak wiele ludzkich istnień zabierze na marne? Ilu zaryzykuje i rzuci się w wir walki, by odzyskać utraconą wolność?

3 komentarze:

  1. Nie wiem czy takie poprawki są możliwe, ale prosiłabym o:
    1. Zmienienie opisu na ten:
    Z pewnością znane są nam już liczne historie na temat losów Złotego Chłopca i jego największego wroga: Lorda Voldemorta. Jest ich tak dużo, że momentami można się w nich pogubić, a na dodatek wiele z nich posiada niezbyt zróżnicowaną fabułę w stosunku do pozostałych. Jednakże żadna z nich nie mówi nam nic o drugim co do wielkości czarnoksiężniku, który panował na długo przed Tomem Riddlem – Grindelwaldzie.
    Francję czeka rewolucja. Nie jeden polegnie, niewielu zostanie zapamiętanych. Bo przecież taki urok rebelii, prawda? Tylko ile ofiar może pochłonąć i jak wiele będzie trzeba poświęcić, aby gniew ludu zakwitł? Jak wiele ludzkich istnień zabierze na marne? Ilu zaryzykuje i rzuci się w wir walki, by odzyskać utraconą wolność?

    2. Dodanie drugiej kategorii: Les Miserables

    Jeżeli jest taka możliwość, o byłabym bardzo wdzięczna. :)
    Pozdrawiam,
    Tristesse

    OdpowiedzUsuń