wiadomosc powitalna

WITAMY NA SPISIE FANFICTION, CZYLI OPOWIADAŃ PISANYCH PRZEZ FANÓW DLA FANÓW. ABY ODNALEŹĆ OPOWIADANIA ZE SWOIM IDOLEM WYSTARCZY WYBRAĆ ETYKIETĘ Z LISTY ZGŁOSZONYCH FANFICTION. PROSIMY ZAPOZNAĆ SIĘ Z REGULAMINEM NASZEGO SPISU.

1930. Czyste serce [USUNIĘTE]

sobota, 27 lutego 2016
Adres bloga: http://czyste-serce1.blogspot.com/

Autorka: Angel

Opis: — Dlaczego tego wszystkiego nie zostawisz? Rzuć to do diabła i bądź przy mnie!— patrzyła się z załzawionymi oczami w brązowe tęczówki mężczyzny, który skradł jej serce. Dostrzegła w nich taki sam ból, jaki ona czuła w sercu. Ujął zimnymi, wręcz lodowatymi dłońmi jej twarz. Kciukami starł łzy, które zdążyły już wypłynąć. Delikatnie ucałował czoło z przymkniętymi oczami.
— Hope — wyszeptał przyciskając ją delikatnie swoim ciałem do ściany. Oparł czoło o jej i kontynuował. — Nagrzeszyłem, a teraz jest mi ciężko uwolnić się od grzechów, popełnionych przeze mnie. Chce być przy tobie, za cholerę chce tego! Ale nie mogę… — podniósł głowę, aby spojrzeć się w przepiękne brązowe tęczówki, w których widział strach oraz ból, zadany przez niego.
— Możesz, wystarczy, że…
— Nie. Nie jest to proste, nie tak jak ty myślisz. Od grzechów nie ucieka się od tak — pstryknął palcami — Trzeba najpierw rozgrzeszyć się, aby mieć czyste serce, a ja takie chce tobie ofiarować. Nie pełne kłamstw, bólu, cierpienia. — delikatnie ucałował lekko rozchylone różowe wargi. Pocałunek trwał kilka sekund, później mężczyzna odsunął się kilka centymetrów od niej i schował dłonie do kieszeni spodni.
— Dylan…
— Kocham cię, ale musisz zrozumieć Hope, że dopóki nie będę miał czystego serca, nie możemy być razem…
Wychodząc, zatrzymał się na kilka sekund, aby wyszeptać do jej ucha przeprosiny. Po zamknięciu się drzwi, jej serce pękło na milion kawałeczków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz