wiadomosc powitalna

WITAMY NA SPISIE FANFICTION, CZYLI OPOWIADAŃ PISANYCH PRZEZ FANÓW DLA FANÓW. ABY ODNALEŹĆ OPOWIADANIA ZE SWOIM IDOLEM WYSTARCZY WYBRAĆ ETYKIETĘ Z LISTY ZGŁOSZONYCH FANFICTION. PROSIMY ZAPOZNAĆ SIĘ Z REGULAMINEM NASZEGO SPISU.

427. It's nothing, princess.

czwartek, 24 lipca 2014
Adres bloga: http://its-nothing-princess.blogspot.com/

Autorki: Error & KInss Wo

Opis: - Panno Black, ile jeszcze to pani zajmie? - Słyszę zniecierpliwienie w jego głosie. Cholera, dlaczego ja się na to zgodziłam? Może mogę jeszcze zrezygnować? Rozważam w myślach, jednak zaraz przypominam sobie, że podpisałam roczny kontrakt. Spoglądam na swoje odbicie w lustrze. Mam na sobie tak skąpe bikini, że czuje się naga. Jak mam pokazać się w tym... czymś? Dotychczas miałam tylko sesję, na której nosiłam zwykłe, firmowe ubrania. To pierwszy raz w stroju kąpielowym.
- Elizabeth. - Fotograf niespodziewanie odsuwa zasłonkę, wchodząc do przebieralni. Mimowolnie zasłoniłam się rękami. Przejeżdża oczami po całej mojej sylwetce, przygryzając wargę. Czy profesjonalny fotograf robi takie rzeczy? Mam ochotę stąd uciec, ale muszę pamiętać dlaczego to robię. Biorę głęboki oddech, omijam go i ruszam w kierunku, gdzie mają być robione zdjęcia. Ten facet onieśmiela mnie i to bardzo.
- Zaczynamy? - Pytam po drodze, chcąc brzmieć na pewną siebie.
- Oczywiście, Lizzy. - Nienawidzę kiedy tak mnie nazywa. - Ustaw się tutaj. - Staję na wyznaczonym miejscu i staram się przybrać ciekawą pozę, w której nie było by widać nic nieprzyzwoitego. Pierwszy błysk flesza działa na mnie jak kubeł zimnej wody. On robi mi zdjęcia. Zdjęcia, kiedy jestem prawie naga. Emma i Nina też to robią, mówią, że to dobra zabawa, więc dlaczego mi wcale się nie podoba?
- Rozluźnij się trochę. - Posyła mi pewny siebie uśmieszek. Dasz radę, Elizabeth.
Po paru minutach zaczynam czuć pewniej w całej sytuacji; jestem odważniejsza, nawet parę razy zarzucam włosami. Kiedy nagle mówi:
- Ściągnij górę od stroju, księżniczko. - Stoję oniemiała, a on nadal robi zdjęcia.
- Co? - Mój głos jest cichy. Mam nadzieję, że mnie usłyszał. To dziwne, wcześniej się tak nie zachowywał.
- No dalej, to nic wielkiego. Wszyscy robią takie zdjęcia. Możesz zasłonić później swoje piersi rękoma. - Macha na mnie od niechcenia. Wszyscy to robią? Dziewczyny też? Zaczynam powtarzać sobie w myślach, że kiedyś będę sławną modelka i rodzice w końcu będą ze mnie dumni. Drżącymi dłońmi zaczynam odwiązywać supeł na mojej szyi.
- Właśnie o to chodzi, księżniczko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz