wiadomosc powitalna

WITAMY NA SPISIE FANFICTION, CZYLI OPOWIADAŃ PISANYCH PRZEZ FANÓW DLA FANÓW. ABY ODNALEŹĆ OPOWIADANIA ZE SWOIM IDOLEM WYSTARCZY WYBRAĆ ETYKIETĘ Z LISTY ZGŁOSZONYCH FANFICTION. PROSIMY ZAPOZNAĆ SIĘ Z REGULAMINEM NASZEGO SPISU.

163. Ulica 44

środa, 2 kwietnia 2014
Adres Bloga: http://ulica-44.blogspot.com/

Autorka:  Memento Mori

Opis: Serdecznie zapraszam! No klikaj! Nie? Oh chcesz wiedzieć coś więcej. No dobrze. Może zacznijmy od tego, że cała akcja toczy się w roku 2135. Więc przenosimy się w czasie!
Ziemia. Wyobraź sobie, że jedynymi miejscami gdzie naturalnie rosną drzewa to lasy deszczowe, które zresztą zdecydowanie zmniejszyły swój obszar. Większość rośliny zostało wyciętych. Z tego powodu człowiek wymyślił Adru czyli sztuczny tlen. Nie był on zbyt doskonały. Bardzo szybko niszczył żywność oraz rośliny. Zaprzestano go produkować jednak przez wyciek dostał się do atmosfery i doszczętnie ją zatruł. Z tego powodu stworzono kilkanaście miast-państw otoczonych powłoką gazową. W nich znajdowała się kolejna podróbka tlenu, Potr tyle, że mniej szkodliwa.
Wszystkie miasta-państwa działały bardzo dobrze. Chroniły pozostałości roślin i próbowały odbudować faune i flore Ziemi. Ale jedno sprzeciwiło się temu. Tredum, bo tak nazywa się to miasto, zyskało prezydenta, który w krótkim czasie uznał siebie za dożywotniego władce i pana. Stworzył przeraźliwą armie, której broń była bronią gazową. Żadne z miast-państw nie potrafiło się mu sprzeciwić. Działał bezkarnie.
Jednak w Sektorze III na ulicy 44 urodziło się dziecko. Mulat o pięknych czekoladowych tęczówkach. To on zapoczątkował walkę o wolność mieszkańców oraz troskę o faune i flore. Ale podczas swojego dążenia do tego celu spotkał pewną dziewczynę. Córkę Bonwolia Flupeda; władcy i pana Tredum; Meride.
Hej, hej, hej! Nie za dobrze ci? Już nic więcej nie powiem. Sam sprawdź i się przekonaj jak potoczyła się historia tej dwójki osób!
Momo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz